piątek, 22 września 2017

Kiernożyccy-Litwa

Bohdan Stanisław Krasnodębski-->Teofila Krause--> Julianna Kiernożycka

W miesiącu lipcu tego roku miałem niesamowitą możliwość odwiedzania praktycznie codziennie Lietuvos valtybes istorijos archyvas i tam poszukiwać krewnych mojej prapraprababci Julianny Marianny Kiernożyckiej. Przed pierwszą wizytą wiedziałem że:
Wyszła za mąż pod Warszawą a urodziła się ok 1818 roku w Foluszu na granicy dzisiejszej Polski oraz Litwy. Dokumenty w Polsce to m. in. 
-akt małżeństwa z 1848 roku Jana Kiernożyckiego(s. Antoniego i Anieli z Życkich), który  urodził się we wsi Opuszała w parafii Preny(Prienai). Małżeństwo zawarte w  Suwałkach
-akt małżeństwa  z 1844 roku Antoniego Kiernożyckiego(s. Karola i Anieli z Życkich), który urodził się we wsi Opuszała w parafii Preny(Prienai). Małżeństwo zawarte w  Suwałkach(miastem w którym mieszkał były jednak Sejny). 

Miejscowością, w której urodziła się moja prapraprababka okazała się oczywiście Opuszała, znajdująca się na terenie dzisiejszej Litwy w okolicy Prienai.

Tegoroczna wizyta w archiwum wreszcie rozwiała wszystkie moje wątpliwości i tak oto:



Około 1798 roku na świat przychodzi Jan Antoni Karol Kiernożycki(syn Jegomości Mikołaja Macieja Michała oraz  Elżbiety Maryanny Kuprewicz  (zm. 17 lutego 1842). Wychodzi on za mąż za  JP Angelę Życką ur. ok 1795 w Wilnie, córkę Jaśnie Państwa Józefa i Marianny Gicewicz(zm. 18 marca 1834) Obydwoje pobrali się i zmarli w Opuszale, niedaleko Prienai. Obydwoje są zapisywani jako "szlachetnie urodzeni" Ich dzieci to:
-1822 Anna Julianna(moja Julianna Marianna)
-1825 Antonina Zofia
-1828 Jan Felicjan oraz Augustyn Antoni Bartłomiej(z bliźniaków)

Drugim synem Mikołaja oraz Elżbiety jest:
Jan Antoni Kiernożycki ur ok 1795 roku  oraz jego małżonka Anna z Baryków ur ok 1790 roku:
-1818 Antonina Jadwiga(jako panna porodziła w 1839 Piotra Karola mał. z Antoniną Miklaszewską-1864)
-1820 Petronela Antonina(zm. 10.4.1840)
-1822 Józef Longin(mał. z Krystyną Mikuszewicz)Petronela Elżbieta(1846), Pelagia(1849), Franciszka(1851),Wiktoria(1854), Teofila oraz Antonina(1856-z bliźniaków), Józef(1859)
-1824 Laurentyn Aleksander(mał. z Agnieszką Niewiadomską c. Józefa i Marianny Gicewicz)
-1826 Franciszka (zm.15.11.1840)
-1828 Klemens Ignacy
-1836 Elżbieta (zm. 12.11.1840)
-ok. 1820 Jerzy (mał. z Wiktorią Jakutowicz c. Piotra i Tekli Dąbrowskiej) Apolonia(1860)
 A trzeci to:
Józef Kazimierz Kiernożycki ur ok 1798
z Weroniki Hryniewicz (ur 1810)
- 1834 Piotr (mał. z Anna Lewandowska c. Piotra i Elżbiety Zawłowskiej) Agata(1856), Magdalena(1858), Andrzej(1860 mał. z Magdaleną Kleyzą c. Magdalena(1890)), Józef(1864),Józef Jan(1867) mał. Gertruda Jerzy (1893))..
-1839 Maryanna Romaldyna
-1845 Józefa Małgorzata(chrzestna Anna Eyssmont- zm.1887)
-1847 Ignacy Tadeusz(zm.1854)
z Katarzyny  Gibownej( ur ok 1800 córka Jana i Rozalii Paszkowskiej zam w Grodnie)
-Kazimierz+Agata Sabolewska(z Michała i Maryanny Maruzow) Józef(1849), Ewa(1850-1851), Andrzej(1853 mał. Anna Rukos)),Paweł(1856) mał. z Anną Bokunas) Antoni(1883).Paweł(1887), Anna(1893)),Anna(1862), Kazimierz(1865) mał. z Agatą Janinos- Katarzyna(1893)).




Elżbieta zmarła w 1821 a Mikołaj w 1824 w okolicy Opuszały.
W tej gałęzi mam do czynienia z mnóstwem przypadków, kiedy to panny zostają matkami.
Ciekawostką jest informacja przy akcie urodzenia pewnej krewnej mojej przodkini.
Otóż nakazem sądu jej imię w 1939 roku(miała wówczas prawie 50 lat) zostało zmienione z Magdaleny na litewskie Ona.
Odbyłem podróż do Prienai. Niestety tam już nie ma nikogo o tym nazwisku(poza jednym mężczyzną z którym niestety nie udało mi się porozmawiać). Muszę jeszcze kilka razy odwiedzić archiwum aby odnaleźć osoby o tym nazwisku które metryką są bliższe teraźniejszości.

W Prenach znajduje się przepiękny stary cmentarz, na którym istnieje mnóstwo nagrobków w języku polskim. Brak tam niestety Kiernożyckich.

Wycieczkę do Prienai odbyłem w niedzielę. Miałem możliwość porozmawiać z kościelnym, który niestety nie kojarzył nikogo o nazwisku, które tam poszukiwałem.

sobota, 16 września 2017

Warszawa-poszukiwania

Witam. Od razu przechodzę do sedna mojej sprawy.

 tak się stało iż moja ciocia została adoptowana przez  „lekarza z Saskiej Kępy”.  Były to lata 40 albo i nawet 50.  Posiadam odpis z księgi Domu dziecka przy Szpitalu Dzieciątka Jezus  O. Baudouina, który stwierdza że miała na Imię FRANCISZKA  (Urawska) oraz urodziła się w kwietniu  1939 roku. W ciągu 6 lat była w 4 różnych domach dziecka(ostatni znajduje się przy metrze Marymont skąd została na pewno adoptowana).  I tutaj trop się urywa. Kontaktowałem się ze wszystkimi możliwymi instytucjami(archiwa, urzędy etc.) i niestety w dokumentach znajduje się luka za lata 30-60 więc odnaleźć tą osobę poprzez możliwość „formalną” praktycznie nie istnieje.  Próbowałem również W USC odszukać osoby urodzone pod tą datą albo nawet i imieniem, niestety istnieje ustawa o ochronie danych osobowych. Wspomniana osoba miała siostrę bliźniaczkę,  która zmarła w Domu dziecka, mając niespełna  pół roku. Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi. Zdaję sobie sprawę  że starsze społeczeństwo Saskiej Kępy nie posiada kontaktu z FB, dlatego proszę o wszelkie podpowiedzi, z kim mógłbym porozmawiać.  Na zdjęciu kobieta po lewej to mama Franciszki(może wrodziła się w mamę).  Nie szukam tej osoby dla spadku czy rozdrapywania tej starej historii. Chciałbym tylko zawieźć ją na grób matki i wytłumaczyć dlaczego jej losy potoczyły się tak a nie inaczej. Sama poszukiwana na pewno wie że była w Domu Dziecka ponieważ została adoptowana co najmniej w wieku 7 lat. tel.  48 510 636 155

środa, 4 stycznia 2017

Podsumowanie 2016

Na początku wypadałoby przeprosić za tak długą ciszę. Niestety zaraz nastąpi następna więc może o nich zapomnijmy.
Na dzień 1 stycznia 2017 roku w drzewie mam 1166 osób. Tradycyjnie chciałbym teraz przedstawić wszystkich moich przodków. Pogrubioną czcionką oznaczyłem nowo przybyłych:

rodzice:

Mirosław Jan i Barbara Korgol

dziadkowie:
Wanda i Stefan Sowiński
Barbara Stanisława i Władysław Korgol

pradziadkowie:
Jan (Katarzyna Rogal)i Katarzyna Sowiński
Józef (Aleksandra Całka) i Anna Jedynak
Stefania i Bohdan Stanisław Krasnodębski
Edward i Antonina Korgol

prapradziadkowie:
Agnieszka i Jakub  Sowiński
Marianna  i Marcin/Mateusz Kot
Marianna i Szczepan Jedynak,
Paweł(Krystyna Karczmarczyk) i Józefa(Mateusz Niemiec) Obłoza
Teofila i  Józef  Krasnodębski 
Karolina i Paweł Kasprzak
Stanisław (Józefa Kwiatkowska)i Franciszka Korgol
Konstancja i Konstanty i Urawski

2xpradziadkowie:
Wojciech i Józefa Rusznica
Antonina i Wojciech Romanowski
Marianna i Józef Urawski
Mikołaj(Marianna Mokrawicka,Agnieszka Kowalska)i Madalena Korgol(...)
Ewa i Jan Łubian
Marianna i Franciszek  Sowiński
Jan i Franciszka Kot
Marianna i Marcin  Szostak
Julianna i Bartłomiej Jedynak
Julianna i Teofil Krause
Franciszka i Wojciech Kasprzak
Balbina i Onufry Brzostowski
Franciszka i Jan Osiński
Antonina i Józef Krasnodębski 
Marianna i Kacper Rogowski 
Karol i Rozalia Obłoza

3xpradziadkowie 
Jadwiga i Stanisław Karwacki
Ludwika i Wojciech Sowiński
Magdalena i Antoni Osiak
Maryanna i Józef Jedynak
Katarzyna i Roch Osiński
Marianna i Bartłomiej Larkiewicz
Małgorzata i Antoni Urawski
Julianna i Józef Brzostowski
Franciszka i Szymon Ziarek
Ewa (Jan) Korbul
Julianna i Jan(Marianna Jozwicka) Romanowski
Maciej i Marianna Gąska
Jan i Marianna(Jan Romanowski) Józwicki
Dorothea i Adalbertus Krasnodębski
Alojzy Gonzaga Apolinary i Magdalena Anna Marianna Krauze
Marianna i Antoni Kasprzak
Magdalena i Joachim Węgrzynek
Helena i Szymon Łubian
Zofia i Jan Zwierz
Józefa i Wojciech Kot
Marianna i Piotr Piętka
Katarzyna i Piotr Szostak
Józefa i Teodor Zawadka
Ewa i Kacper Obłoza
Bogumiła i Wawrzyniec(Elżbieta Nakonieczna) Majewski
Małgorzata i Tadeusz Rusznica
Marianna i Mateusz Kuśnierczyk

4xpradziadkowie 
Marianna i Jan Ziarek
Wiktoria i Błażej Józwicki
Małgorzata i Andrzej Sierański
Rozalia i Kazimierz Sowiński
Ewa i Krzysztof  Korgol
Katarzyna i Antoni Marcinkowski
Zofia i Jan Urawski
Marianna i Kazimierz Zackiewicz
Tekla i Łukasz Romanowski
Wiktoria i Roch Józwicki
Tekla i Benedykt Wasielewski
Weronika i Maciej Krasnodębski
Marianna i Józef Wegner
Teresa i Wacław Krauze
Marianna i Wojciech Idzikowski
Małgorzata i Jan Kacprzak
Zofia i Szymon Kordowski
Elżbieta i Jan Węgrzynek
Marianna i Józef Zając
Katarzyna i Tomasz Łubian
Katarzyna i Tomasz Piłka
Ewa i Fabian Robak
Marianna i Adam Kot
Agata i Jacek Zawadka
Zofia i Jacenty Piętka
Magdalena i Wincenty Zawadka
Franciszka i Kacper Szostak
Marianna i Tomasz Moreń
Jadwiga i Wojciech Zawadka
Magdalena i Józef Piekarczyk 
Marianna i Krzysztof Kuśnierczyk
Anastazja i Maciej Obłoza
Katarzyna i Kilian Majewski

5xpradziadkowie
Zuzanna i Franciszek Wiedrowski
Wiktoria i Tomasz Józwicki
Łucja i Bartłomiej Sokołowski
Agnieszka i Jan Guzowicz
Elżbieta i Wojciech Koralewicz
Teresa i Andrzej Piłka
Ewa i Józef Romanek

6xpradziadkowie
Małgorzata i Kazimierz Kostecki
Marianna i Jakub Sokołowski


  1. Udało mi się odnaleźć kolejnych braci mojego dziadka Stefana Sowińskiego i teraz układa się to w następujący sposób: Bolesław, Eugenia, Edward, Maria, Regina, Genowefa, Tadeusz, Stanisław, Janina, Helena, Wanda, Krystyna, Stefan, Stanisław, Anna i Teresa.
  2. Na cmentarzu w Parysowie(woj. mazowieckie) pochowana jest moja prababcia Józefa Obłoza. Według rodzinnej legendy porzuciła ona swoje dzieci i w podeszlym wieku zamieszkala z pewnym mężczyzną w sąsiedniej wsi. Oto co udało mi się znaleźć:  Niemiec Marcin (65) - wdowiec po Mariannie Mikos zm. 16 lipca 1909 roku, ur. w Krzywicy w par. Siennica, zam. w Słupie, rodzice już nieżyjący - rodz.: Mateusz i Józefa Zgutka oraz Obłoza z d. Rusznica Józefa (55) - wdowa po Pawle Obłozie zm. 28 września 1902 roku, ur. w Kozłowie, zam. w Starowoli, rodzice już nieżyjący - rodz.: Wojciech i Marianna Kuśnierczyk. Data ślubu (1910.09.26). Wygląda na to że prababcia postanowiła pozostać przy swoim nazwisku i nawet nie przebywać w jednym grobie ze swoim drugim mężem, który zmarł w 1920, a ona z kolei w roku 1940.
  3. Nadal nie udało mi się odnaleźć informacji na temat miejsca pochowania mojej praprababci Balbiny Brzostowskiej, która zakończyla swoje życie gdzieś na Kresach w wieku ok. 105 lat.
  4. Nie potwierdziłem tego jeszcze na 100% ale udało mi się znaleźć akt małżeństwa z 1855 roku-Jana Romanowskiego(wdowca) i Marianny Józwickiej z Wasielewskich (wdowa). Jak się okazuje ok 10 lat później pobierają się ich dzieci(byli przybranym rodzeństwem), którzy są moimi praprapradziadkami.
Zauważyłem że wszystkie gałęzie zaczynają się ze sobą łączyć ze wzgledu na zamieszkanie w kilku parafiach praktycznie wszystkich moich przodków. Dalsze poszukiwania będą polegały na dogłębnych poszukiwaniach na zasadzie eliminacji możliwości(księgi sprzed 1800 zawieraja tylko imie i nazwisko). Będe musiał odbyć podróż do Wilna w celu odnalezienia aktu urodzenia mojej praprababci Julianny Kiernozickiej.
Jeśli chodzi o poszczególne gałęzie to muszę czekać na zindeksowanie ksiąg ponieważ nadal nie ma mozliwosci ich przeglądania. 


wtorek, 2 września 2014

Pielgrzymka...inna niż wszystkie!


    Niezwykła,niesamowita,pouczająca,dająca mnóstwo satysfakcji zarówno fizycznej jak i duchowej...nie tak łatwo jest  mi opisać swoje wrażenia z duchowej wyprawy jaką jest w tym przypadku "III Pielgrzymka rowerowa  na Świętą Górę Grabarkę", czyli miejsce które zwie się sercem polskiego prawosławia. Ci, którym "opowiadałem"  swoje początki z prawosławiem, wiedzą jak wiele dla mnie znaczy ta Góra... to tam wszystko się  zaczęło :)



http://www.cerkiew.com.pl/index.php?view=image&format=raw&type=img&id=1749&option=com_joomgallery&lang=pl
Pożegnalne zdjęcie w Wolskiej Cerkwi

Dzień I:
   Przyznam się, że nie za specjalnie przygotowałem się do wyjazdu
(w dętkach nie było prawie w ogóle powietrza a pompek jak na lekarstwo). Zabrałem najpotrzebniejsze  rzeczy by w sobotni poranek pojawić się na zbiórce przed Cerkwią Św. Jana Klimaka na Warszawskiej Woli, która jest taką "rodzinną" parafią i dlatego właśnie stąd postanowiłem wyruszyć.





http://www.cerkiew.com.pl/index.php?view=image&format=raw&type=img&id=1748&option=com_joomgallery&lang=pl
Przygotowania do wyjazdu


Po krótkim molebniu,odprawionym przez batiuszkę, w grupie kilkudziesięciu osób wyruszyliśmy...i długo nie jechaliśmy, gdyż pierwszy postój był już przy praskim Soborze pw. Świętej Marii Magdaleny, z którego odebraliśmy kolejne osoby(bardzo miło było mi spotkać ludzi których zapamiętałem z ubiegłorocznej pielgrzymki). Tam zostały omówione sprawy organizacyjne tzn. miały być ale coś nie wypaliło :-D ). No ale tak czy inaczej wyruszyliśmy...niestety pogoda nie napawała optymizmem  aczkolwiek gdy po raz n-ty zostałem zmoczony i po chwili wysychałem(
już mi było bez różnicy czy ten deszcz pada czy też nie). Naszym duchowym przewodnikiem został O. Onufry-batiuszka z Holandii który przybył do Polski rowerem(wszyscy byli pod ogromnym wrażeniem wyczynu, jakiego dokonał!).
I tak zmierzaliśmy przez Mińsk, Cegłów i dalej w stronę Siedlec-na miejsce pierwszego nocnego postoju dotarliśmy około godziny 19, zostaliśmy bardzo dobrze przyjęci przez tamtejszą parafię(tak samo zresztą jak rok temu:)





Ktoś tu chyba zgłodniał :D
Przez całą drogę wysłuchiwaliśmy "Słowa Bożego"(przepraszam ale jeszcze nie wiem jak to będzie po "prawosławnemu" :) ) oraz śpiewaliśmy Troparion Przemienienia Pańskiego:(gr. Metamórphōsis, cs. Preobraženije Hospodnie):


  "Przemieniłeś się na górze Chryste Boże, ukazując chwałę swoją Twoim uczniom, na ile ujrzeć mogli. Niech zajaśnieje i nam grzesznym Twoja światłość Wiekuista; przez modlitwy Bogurodzicy, Światłości dawco, chwała Tobie"







Przyznam się że nie spodziewałem się, że podczas tej pielgrzymki będzie jechało prawie dwa razy więcej osób niż w roku ubiegłbym i że będą one tak zróżnicowane(mam tu na myśli zarówno pochodzenie(chociażby siostry z Uzbekistanu(przy okazji je serdecznie pozdrawiam)) jak i zwykłe życie-każdy jest w inny(można powiedzieć na swój sposób) związany z Cerkwią Prawosławną. Domyślam się że niejednego uczestnika zanudziłem swoją opowieścią na temat mojego odnalezienia się w Cerkwi ale powiem wam że wasze historie były o wiele lepsze! I to dzięki nim-takim czy innym mogę poznawać prawosławie z różnych punktów widzenia bo nie wiem czy wiecie ale ja jeszcze jestem takim "dzieckiem" jeśli chodzi o prawosławie :)



Ekipa w komplecie.


Dzień II:
Drugi dzień rozpoczął się pobudką o 6 rano,śniadaniem(jak sobie pomyśle o tych pysznościach...mrrr!) i krótkim molebniem przed samym odjazdem.

Tego dnia pogoda już nam dopisywała i co najlepsze...wcale nie czułem bólu nóg :)
Po drodze odwiedziliśmy dwie cerkwie(m.in. w Narojkach-ahh ten obiad :D


W międzyczasie mijaliśmy przepiękne-zapierające dech w piersiac krajobrazy i widoki wiejskich chat, jakby jeszcze nie skażonych nowoczesnym światem a do tego  przeurocza rzeka Bug! Niesamowite!

 

 



No cześć :)


Tego dnia dołączył do nas O. Łukasz Godun- uczestnik  i duchowy przewodnik ubiegłorocznej pielgrzymki, który po raz kolejny wprowadził nas bardzo dogłębnie w sens pielgrzymowania,sens święta Przemienienia Pańskiego jak i sens samej wiary.Mijaliśmy kolejne kilometry aż wreszcie udało nam się dotrzeć nie tylko na Świętą Górę Grabarkę ale i na wcześniej wspomniany sens wiary.

Święta Góra Grabarka:














Mój pobyt na Świętej Górze Grabarce opierał się głównie na rozmyślaniu...rozmyślaniu o Bogu i o wierze.Brałem udział w kilku Liturgiach oraz Akafistach, w których brały udział rzesze wiernych.
W międzyczasie napiłem się wody ze źródła,złożyłem kartki"za zdrowie" oraz rozmawiałem... zarówno z pielgrzymami, jak i z "nieznanymi" wiernymi,którzy w różnoraki sposób ukazali się w tym czasie w moim życiu.Po raz kolejny wyruszyłem w poszukiwaniu wiary i po raz kolejny odkryłem jej kolejną część i mam nadzieję że w przyszłym roku będę miał okazję doznać kolejnego poznania Hospoda Isusa Chrysta.






 Z tego miejsca chciałbym wszystkim bardzo serdecznie podziękować za wspólne pielgrzymowanie,wysłuchiwanie moich opowieści, które nie należą do ciekawych opowiadań i za wspólne przeżywanie drogi do Boga.
Szczególne podziękowania składam dla organizatorów wyprawy jak również dla duchowych przewodników pielgrzymki. Mam nadzieję że za rok również się spotkamy :)

P.S. Przepraszam jeśli napisałem coś nie tak jak powinienem...dopiero wkraczam w dorosłe życie :)






piątek, 16 maja 2014

Znaleziony czyli wspomniany :)

Witam,
Chciałbym się dzisiaj pochwalić moimi nowymi fotografiami,które dostałem od mojej cioci Teresy Jaworowskiej ze strony mojej babci Barbary Korgol z.d. Krasnodębskiej.
Rodzina po pogrzebie Stefanii Krasnodębskiej

Prababcia z wnukami-rok 1959
Pogrzeb prababci Krasnodębskiej-1980r.

Dziadek z ciocią Cichecką.
Pradziadek Bohdan...w trumnie ;(

 Jaka ładna para...moi pradziadkowie: Stefania Kasprzak i Bohdan Stanisław Krasnodębski :)





A na koniec babcia Barbara Stanisława Korgol z d. Krasnodębska...niczym kropla wody mojej kuzynki.


Aż się łezka w oku kręci że jestem takim późnym wnukiem...nie miałem okazji poznać nikogo z tych zdjęć :(

piątek, 18 kwietnia 2014

NEWS!!!!

Stało się...po tylu latach próśb a nawet i błagań doczekałem się(jak i wszyscy poszukujący przodków na terenie diecezji) zmian w urzędach sprawujących władzę w Biskupstwie Siedleckim.
Otóż mój ukochany  biskup Zbigniew K. został przeniesiony na zachód Polszy a dokładnie do Legnicy..teraz tam będzie siał postrach więc ostrzegam przed nowym zagrożeniem...bracia,łączymy się w bólu.
A wszystko to za sprawą skromnego,cichego papieża Franciszka I...jak widać nie taki straszny jak go malują :P
pozdrawiam


poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Z Brazylii do Starowoli...

Witam,
ostatnimi czasy otrzymałem maila od pana Roberta Wścieklickiego,w którym opisał on swoją genealogiczną historię oraz poszukuje powiązań z naszymi rodzinami w celu rozbudowania drzewa.
Otóż nazwisko panieńskie jego mamy to Obłoza, która pochodziła z Gozdu k. Parysowa(obok mojej rodzinnej Starowoli). Wśród powiązań z moją rodziną występują równie takie nazwiska jak  Frelek, Pacek czy Piętka . Tata pana Roberta pochodzi z Podgórzna(ok. Kołbieli-również teren moich poszukiwań).
  Wg jego danych,mama jego mamy miała na imię Genowefa.Żyła w latach 1911-1985,jej panieńskie nazwisko brzmiało:Pacek a jej rodzicami byli: Józef i Weronika z domu Rusznica.Jego dziadkiem był natomiast Henryk Obłoza, który żył w latach 1911-1967 a jego rodzicami byli: Stanisław(zm. w 1916 roku w wyniku zatrucia grzybami wraz z trzeba małoletnimi synami) oraz Józefa z domu Podstawka(zm.1955).Wszyscy pochowani są w odległym o kilka kilometrów Parysowie.
  Pan Robert jest przekonany iż Stanisław jest jakoś spokrewniony z  moja prababcią Anną Jedynak z domu Obłoza(który tak jak ona pochodził ze Starowoli).Kilka słów o niej tutaj:
Wg jego informacji Henryk oraz Anna mogliby rodzeństwem.Jednak wykluczyliśmy takie połączenie. Z drugiej strony matką mojej Anny była Józefa Rusznica a Henryka Weronika Rusznica.
 Kolejnym tropem jest dokument imigracyjny-Wiktora Packa ur.23.11.1923r. w Kozłowie(k.Parysowa)(brat jego babci-Genowefy),


 w którym jest napisane, że jego matką jest Józef Pacek i Aleksandra Obłoza, co wg jego mamy nie jest zgodne z prawdą, ponieważ  powinna być zapisana Weronika Pacek zd.Rusznica. Żadnej wersji nie jest pewien. Więc niestety nie wiadomo, czy ww. wymieniony dokument zawiera prawdę czy też może przekazy rodzinne.A jak wiem,moja prababcia Anna miała siostrę Aleksandrę Obłozę...i tutaj nasuwa się pytanie? komu wierzyć?
Na parysowskim cmentarzu stoi duży rodzinny pomnik,gdzie pochowane są 4 osoby z 1916 roku, tj. trzech starszych braci i ojciec jego dziadka-Henryka Obłozy(ur.1911)
Podczas poszukiwań udało mu się odnaleźć pewne drzewo genealogiczne, które może być powiązane z jego(i jednocześnie z moją) rodziną:
http://laliny.mazowsze.pl/rod/schem/sab-mac_goska%20k.-gryz%20t.pdf
 Bardzo dziwna sprawa wynikła z tą Aleksandrą,ponieważ wg wiedzy jego mamy Wiktor Pacek i jego babcia Genowefa z domu Pacek mieli tą samą matkę czyli Weronikę z domu Rusznica.
Tymczasem Witkor w Brazylii przy wypełnianiu dokumentów imigrayjnych podał jako matkę Aleksandrę z domu Obłoza.Wątpię aby nie pamiętał swojej mamy...
  Na wstępnie mogę podejrzewać iż Aleksandra Obłoza była rodzoną siostrą mojej prababci Anny.Była to II żona Wiktora.Natomiast pierwszą była Weronika Rusznica,która z kolei spokrewniona była z matką sióstr(Józefą zd. Rusznicą).W najbliższym czasie poszukam informacji na ten temat w swojej indeksacji z Parysowa oraz wybiorę się do Starowoli i popytam dobre dusze :)


poniedziałek, 30 grudnia 2013

W oczekiwaniu na zmiany...

Witam,
Nowy rok zbliża się wielkimi krokami a ja jak zwykle w rozsypce...
Chciałbym przedstawić moich przodków, których udało mi się odnaleźć od  03.03.2013 do 30.12.2013 roku:
Link do poprzedniego podsumowania:
 http://magianaszychkorzeni.blogspot.com/2013/03/podsumowanie.html

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Wesołych wesołych...











 
 Radosnych i przede wszystkim rodzinnych świąt Bożego Narodzenia Pana Jezusa Chrystusa życzę czytelnikom "Magii naszych korzeni" bo jak wiadomo bez rodziny nie ma świąt.
Buźka :)

sobota, 9 listopada 2013

Krauzowskie wywody...

Dokument  właściciela Huty Szkła "Czechy"

   Nazwisko Krauze, w źródłach piśmienniczych po raz pierwszy odnotowane w 1782 roku  – pochodzi od niemieckiej nazwy osobowej Kraus, ta od średnio-wysoko-niemieckiego kraus ‘kędzierzawy’ lub apelatywu krauzel ‘wianuszek’.







Witam,
Po udostępnieniu publikacji dot. Garwolina w województwie mazowieckim z lat 1610-1940., udało mi się zebrać mnóstwo informacji na temat mojej rodziny. Postanowiłem podzielić cały materiał na kilka części.Pierwszy z nich dotyczy moich przodków o nazwisku Krauze/Krause

Nazwisko Krauze pojawia się już w roku 1791 roku.Nie jest wtedy jeszcze związane z moją rodziną ponieważ moi Krauzowie przybyli w okolice Garwolina  dopiero ok.1850 roku.
W aktach metrykalnych znaleźć można poszczególne akty związane z ww. nazwiskiem:

 - Krauze Łukasz(1791) rodz.: Jan i Marianna(Głosków)
 -Stanisław Krauze - rachmistrz biura powiatu radzyńskiego, ur. w
Warszawie, zam. w Radzyniu (1829) rodz.: Tomasz i Anna Radziejoska
oraz Antonina Borkowska ur. w Garwolinie, zam.w Radzyniu, (1842)
rodz.: Teodor i Teofila Kostelska-mał. 1861
-Łukasiewicz Jan-szewc(1788) i Krauze Łucja(1796-1847)-mał.1811(Garwolin)
(Maciej-1814,Feliks-1816,Marianna-1818,Paweł-1821,
Maria Magdalena-1827,Michał1831,Wiktoria-1834)
 -Raczkowski Jacenty, rodz.: Augustyn - wzięty do wojska cesarsko – rosyjskiego (1834)
i Ludwika Krauze ur.1866-Garwolin.
 -Krauze Władysław - ur. w par. Poczesna pod Częstochową, zam. w Koziegłowach
maszynista (1898) rodz.: Ignacy i Katarzyna Kot oraz Kozłowska Lucyna(1899)
rodz.: Jan i Marianna Sobiepanik mał.1922-Garwolin
 -Szuster Karol - wdowiec po Emili Getler, ur. w Mitowie w Czechach, zam. w Trąbkach,
(1850) rodz.: Maciej i Józefa Kalchotka
Lipczyńska Franciszka - ur. w Hucie Galicynów w pow.węgrowskim, zam. w Trąbkach,(1845)
rodz.: Franciszek i Marianna Krauze mał.1882
- Szydłowski Jan - z Ciechanowa (1856)rodz.: Jan i Marianna Krauze
oraz Miernicka Stefania Maria - ur. Rębkowie, zam. w Trąbkach (1872)
rodz.: Stanisław i Agnieszka mał. 1890
 -Janina Krauze(2 dni) rodz.: Zygmunt i Janina Piesiewicz zm 1938
 -Zygmunt Krauze(2,5 miesiąca) rodz.: Zygmunt i Janina Piesiewicz zm.1940

 Jak pokazują powyższe dane nazwisko Krauze występuję tylko w pojedynczych okresach
i nie jest ze sobą powiązane w żaden sposób.
Wszystko zmienia się  około 1850 roku kiedy to to moi praprapradziadek-hutnik przenosi się na tereny powiatu Garwolińskiego,zapewne został tutaj oddelegowany z okolicznej
Huty Dąbrowy,kiedy to Ignacy Hordliczek(pochowany w Garwolinie) stworzył Hutę Czechy w Trąbkach.
 Wielkość huty pokazuje ilość mężyczyzn-hutników którzy mieszkali wówczas w Trąbkach i okolicach(była to jednak z największych fabryk w okolicach)
 Na przestrzeni lat  1854-1866 w "Osadzie Czechy" moim praprapradziadkom tj.
Teofilowi Krauze-hutnik(1818-1914  ur. w Barczącej k. Mińska Maz.
syn Alojzego i Magdaleny z Idzikowskich)
Juliannie Mariannie Kiernożyckiej-służba dworska(1818-1886 ur. w Foluszu k. Rutki-Tartak
 córka Antoniego i Anieli)
 Rodzą im się:
-Wiktoria Józefa(1854-1890)
    -Lao Ignacy - fabrykant (hutnik) szkła z Trąbek (ur.1848) rodz.: Józef i Józefa Sowa-mał.1877
      - Marianna Kazimiera(1878)
      - Mikołaj(1879)
      -Eugenia(1881)
      -Jan Romuald(1884)
      -Sabina(1886)
      -Antonina Władysława(1888)
 -Antoni(1856-1857)
-Edward Teofil(1858-1918)-hutnik
 -Zofia Czarnecka ur.1866

      -Ludwika(1885)
          -Skurnat Stanisław - z Trąbek(1882) rodz.: Marcin i Ewa Parkot-mał.1911
      -Władysław Lucjan(1887)
      -Teresa Adela(1889-1895)

      -Czesława Stefania(1895)
      -Józef Antoni(1899)-murarz
         -Pluta Feliksa ur.w Łaskarzewie zam. Trąbki(1903)rodz.Stanisław i Anna Jóźwicka mał. 1923
      -Antonina Janina(1902)
-Aleksandra Franciszka-1863
-Władysław Józef-1865
-Jakub-1866
 W metrykach brakuje aktu urodzenia Mojej praprabci:
 -Teofila  Marianna(1859)
    -Krasnodębski Józef ur. w Wolbórzu,zam. w Warszawie(1853)
    rodz.:Józef i Antonina Golnik  mał. 1881
       -Bohdan Stanisław
       -Julia Helena
 Oraz aktu urodzenia jej siostry:
 -Marianna Antonina(1862)
    -Repeta Antoni - ur. w Gocławiu w par.
    Osieck, zam. w Woli Wodyńskiej (1851) rodz.: Wojciech i Antonina Adamowska mał.1889

Dwór w Trąbkach w którym prawdopodobnie pracowała moja prapraprababcia

W latach 1854-1918  moja  prapraprababcia zostaje zapisana w następujący sposób:
-1854- Julianna Kiernożycka
-1856-Marianna Kiermożycka
-1858 Julianna Kiernozycka
-1863-Julianna Kiernożycka
-1866-Julianna Kiernoszyńska
-1877-Marianna Kiechnożycka
-1881- Julia Kiernozicka
-1886- Julianna Kernozicka
-1914-Julia Kiernacka
-1918- Julia Kiernożyska
 To pokazuje jak bardzo w tamtych czasach zmieniała się pisownia nazwisk.

Pomnik Krauzów na cmentarzu Garwolińskim
W zasobach internetowych(grobonet) odnalazłem tylko 1 grób z Garwolina na których pochowany jest Władysław Julian Krauze(1887) wraz z żoną. Zwracam się z prośbą do wszystkich którzy są związani z wyżej wymienionymi nazwiskami o kontakt w celu ustalenia dalszych gałęzi wspólnych przodków.
Przy okazji znalazłem bardzo ciekawy akt zgonu,dotyczący Józefa Krasnodębskiego który zmarł w Rębkowie w wieku 104 lat!!!
(być może dotyczy on mojej rodziny)
Pozdrawiam


















niedziela, 27 października 2013

Cmentarz wojenny żołnierzy Armii Radzieckiej z II wojny światowej

  Podczas ostatnich spacerów po Garwolinie moją uwagę przykuł Cmentarz Radziecki znajdujący się na obrzeżach miasta.Szczerze powiedziawszy jeszcze nigdy przedtem go nie odwiedziłem a zawsze zastanawiałem się jak on wygląda i kto jest tam pochowany.
A że najważniejsze święto dla genealogów zbliża się wielkimi krokami nie można o cmentarzu nic nie napisać....

Widok na główną aleję cmentarza
 Przed bramą główną znajduję się symboliczna tablica pamiątkowa spisana w trze językach(polskim,angielskim oraz rosyjskim), która szczegółowo informuje nas co to za cmentarz oraz kto jest tam pochowany..
   Uroczy Cmentarz wojenny w Garwolinie założony został w latach 1949 - 1952. Powstał on z ekshumacji zwłok żołnierzy Armii Radzieckiej oraz Wojska Polskiego z grobów rozsianych głównie na terenach powiatów: garwolińskiego, kozienickiego i puławskiego. Od zakończenia wojny do początku 1949 r. sporządzano wykazy żołnierzy poległych podczas wojny ze szczegółową lokalizacją ich pochówku-odwiedziłem tamtejszy urząd miasta i okazuję się iż cały czas napływają nowe dane z PCK, głównie z byłej ZSRR dzięki czemu można ustalić miejsce pochówku zaginionych osób.
Tablica przed wejściem na cmentarz
Z historii...
Pierwsze groby na cmentarzu wojennym w Garwolinie powstały z ekshumacji 2377 zwłok, przeprowadzonej w powiecie garwolińskim w dniach od 07.08.1949 r. do 22.08.1949 r. Z protokółów wynika, że w samym tylko mieście dokonano ekshumacji 305 zwłok. W Skurczy n/Wisłą ekshumowano 198 zwłok, w Pilawie – 136. Z powiatu kozienickiego ekshumowano 7644 zwłoki (podobnie jak w powiecie garwolińskim większość poległa w okresie walk o przeprawę przez Wisłę), zaś z powiatu puławskiego - 900. W 1952 r. na cmentarz w Garwolinie przeniesiono ekshumowane zwłoki z powiatów: siedleckiego – 30, gostynińskiego – 2  radzymińskiego - 2. Do 30.06.1952 r. na terenie cmentarza o powierzchni 13000 m2 utworzono 136 mogił zbiorowych, w których pochowano 10955 (w tym 9499 nieznanych). Liczba ta obejmowała 10288 żołnierzy Armii Radzieckiej głównie z 16 Korpusu Pancernego i 47 Armii 1 Frontu Białoruskiego, 405 żołnierzy Wojska Polskiego poległych w 1939 i 1944r. (w tym 208 znanych), 254 jeńców wojennych oraz 8 cywilnych obywateli ZSRR.

Cmentarz ma układ kwadratu. Na środku znajduję się plac z monumentalnym pomnikiem żołnierza wokół którego znajdują się tablice dot. osób tam pochowanych na które prowadzi szeroka aleja. Dookoła znajdują się niezliczone ilości symbolicznych nagrobków,które aż proszą się o modlitwę:

"Do 30.06.1952 r. na terenie cmentarza o powierzchni 13000 m2 utworzono 136 mogił zbiorowych, w których pochowano 10955 (w tym 9499 nieznanych). Liczba ta obejmowała 10288 żołnierzy Armii Radzieckiej głównie z 16 Korpusu Pancernego i 47 Armii 1 Frontu Białoruskiego, 405 żołnierzy Wojska Polskiego poległych w 1939 i 1944r. (w tym 208 znanych), 254 jeńców wojennych oraz 8 cywilnych obywateli ZSRR."

 








Fragment tablicy pamiątkowej


Ktoś mógłby powiedzieć że cmentarz jak cmentarz,w całej Polsce można odnaleźć setki takich miejsc pochówku, jednak mnie coś w nim zainteresowało. Otóż na jednej z tablic udało  dotyczącej "Żołnierzy L.W.P.  poległych w sierpniu 1944 roku przy forsowaniu Wisły" udało mi się odszukać nazwisko (szer. J. Sowiński) dotyczące mojej rodziny.Pomyślałem sobie że muszę to sprawdzić. Na początku popytałem kilka osób oraz przejrzałem wiadomości internetowe, niestety nie zdobyłem zbyt wiele informacji.
W urzędzie miasta Garwolin dostałem dokument, dzięki któremu otrzymałem kolejną ważną informację.Niestety okazało się że nie jest to nikt związany z moją rodziną z okolic Parysowa ale dowiedziałem się iż można bez żadnego problemu przeglądać wszystkie dane dot. osób pochowanych na cmentarzu. Dlatego zachęcam do pytań dot. pochowanych. Może uda mi się komuś pomóc :)
Dokument dot. pochówku na C.R. W Garwolinie

Niesamowita wiadomość dla całej diecezji Siedleckiej!!!
 Dzisiaj dostałem informację iż projekt p. Sebastiana Jędrycha
(historyka z Garwolina-http://garwolin.org/)
na dniach zostanie zakończony a co za tym idzie akty metrykalne urodzeń,małżeństw i zgonów z lat z 1610-1940(z kilkoma wyjątkami) z parafii p.w. Przemienienia Pańskiego(obecnie kolegiaty) miejscowości:  Budzeń, Czyszków, Czyszkówek, Dudka, Ewelin, Garwolin, Głosków, Goździk, Górki, Jagodne, Leszczyny, Łętów, Miętne, Niecieplin, Puznów, Rębków, Ruda Talubska, Sulbiny, Trąbki, Unin, Wola Rębkowska, Zawady i innych  zostaną  całkowicie udostępnione w formie elektronicznej na ww. stronie oraz na stronie okolicznej parafii.
Wielki ukłon dla tego pana, dzięki któremu interesowanie się genealogią   to nie tylko negatywne odpowiedzi z parafii.
Jest to wielki krok, który pokazuję iż Kuria Siedlecka potrafi ulec a co za tym idzie już teraz się nie tak łatwo dam zbyć z okolicznych parafii.Okoliczni księża,Strzeżcie się!! Przybędę i zabiorę wam kilka godzin z życia-wymigiwanie się  a nawet groźby już na mnie nie zadziałają...:) Pozdrawiam.